Forum książkowe

Pełna wersja: Nasz super bohater.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Kurde, zastanawiam się czy też tak macie że waszemu bohaterowi zawsze się wszystko udaje? Bo ja się złapałem kilka razy na tym że sobie coś wymyśliłem że będzie tak, siak i owak i już. Tak więc rzadko kiedy brałem pod uwagę że mój gościu zrobi coś co ma się nie udać co go pchnie do czegoś innego. Ale teraz czasami sam sobie umyślnie w połowie sceny mówię: Nie... to na pewno się nie uda i później na szybkiego zmienia się akcja bo właściwie to muszę wymyślić co się stanie.
Kiedyś zacząłem pisać opowiadanie o "Bo" (dostępne na blogu) gdzie z założenia nie wiedziałem czy coś się uda czy nie. Tak więc albo pytałem kumpla czy coś się uda, albo rzucałem kostką i tak się toczyła historia.
U mnie są przeważnie bohaterki - jestem w końcu kobietą i staram się pisać z mojego punktu widzenia, żeby nie wychodziło śmiesznie. Im często coś się przytrafia, co knocą. Jak w życiu. Ale nie zwsze obraca się to przeciwko nim, czasem wręcz przeciwnie - pomaga. Nie planuję i nie zakładam, że ta akcja zakończy się sukcesem, a ta będzie totalną klapą. Jakoś samo wychodzi i napędza dalszą akcję.
Ja zwykle wpadam na pomysł jednej sceny i na bohatera, po czym piszę i mam nadzieję, ze inne pomysły same przyjdą Smile
A czy każdy z nas nie jest bohaterem ? Ciągle musimy wymyślać sceny i akcje skoro z własnych przeżyć mamy ich pod dostatkiem ? Wystarczy nasze czyny pisać pod pseudonimem, a wszystko toczy się wartko i prawie naturalnie, każdy z nas ma przeżycia warte dobrego odznaczenia, wystarczy o sobie pomyśleć.
Czy to aby sie nie nazywa autobiografia wtedy ? Smile
Albo apoteoza Big Grin Oczywiście można i tak, każdy pisarz ma własne metody.Byle dobrze czytało się to, co napisze.
Ale każdy chyba w bohaterze odnajduje swoje Alter ego i chce by mu wszystko wychodziło;p
Nie zawsze, ja nie mam skłonności do przemocy, a ostatnio mi jakoś tak właśnie w opowiadaniach wychodzi. Chociaż może to moja podświadomość działa - skopać, wybić zęby, wypruć flaki i będzie po problemie?
Może będzie to Twój wybór i Twoje opowiadanie.
każdy ma swój wybór
Stron: 1 2
Przekierowanie