Aktualny czas: 18-01-2018, 09:30 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ślepe uliczki.
14-12-2011, 15:19
Post: #1
Ślepe uliczki.
Też tak macie że piszecie sobie fabułę i wszystko jest ładnie zaplanowane, jest punkt A oraz B i wszystko fajnie tylko za cholerę bohater nie może dojść do tego B... Niby wiem że ktoś ma trafić np do porzuconego domu, ale nie mogę znaleźć jakiegoś splotu wypadków aby tam trafił w sposób logiczny i nie wiejący tandetą... Jakieś sprawdzone metody wychodzenia z takich zaułków?

Always Dark

[Obrazek: u1_tt_logo.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-12-2011, 16:13
Post: #2
RE: Ślepe uliczki.
Metody nie ma. Trzeba znaleźć inne wyjście. W mojej książce "Łzy Boga Deszczu" główna bohaterka musiała się przenieśc do innego świata. Planowałam, że będzie to po prostu inny zakątek jej współczesnego świata. I guzik - szło mi jak po grudzie. Ale w pewnym momencie wpadłam na pomysł, żeby przenieść ją w daleką przyszłość i poszło jak z płatka.
Czasem mam wrażenie, że wymyślam bohatera i próbuję kierować jego losem, a on mi na to "a figa". Leź tam sobie sama, babo, bo ja mam inne plany. Jeśli się nie dostosuję, to idzie mi tak, jakbym się jąkała, a jak "zezwolę" na "samowolę" to nie nadążam klikać w klawisze!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-12-2011, 16:32
Post: #3
RE: Ślepe uliczki.
No mam tak samo. Zazwyczaj siadam i sobie myślę: "Dobra, to teraz mój gościu zatłucze smoka". Ale nic z tego, mój gościu wprawdzie idzie do jaskini smoka ale zanim tam dojdzie to spali dwie wioski i w ogóle smok przestaje go interesować....
Co do blokad to zazwyczaj radzę sobie tak że przestaje pisać i siadam do innego opowiadania, po jakimś czasie samo się klaruje... co nie zmienia faktu że mnie to strasznie irytuje....

Always Dark

[Obrazek: u1_tt_logo.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-12-2011, 17:14
Post: #4
RE: Ślepe uliczki.
Ostatnio sporo miałam takich ślepych uliczek. Najlepszą metodą jest chyba na jakiś czas dać sobie spokój i poczekać aż samo się ułoży, nic na siłę. Chociaż fakt, to irytuje. Mnie do tego stopnia, że czasami nie potrafię odpuścić i dręczę się, nie mogąc poukładać myśli i pomysłów. A bohaterowie są kapryśni, niby to pisarz nimi kieruje, ale jak pokieruje źle, kicha z tego wychodzi i ostatecznie zmienia wszystko pod ich modłę.
Odpowiedz cytując ten post
14-12-2011, 17:16
Post: #5
RE: Ślepe uliczki.
Oj to to. Całkowicie się z Tobą zgadzam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-12-2011, 21:22
Post: #6
RE: Ślepe uliczki.
No to właśnie znowu mi się zdarzyło. Utknęłam. I to w dwóch powieściach, które piszę mniej więcej równolegle. Jedna fantasy (tom III), druga wspólczesna. Ni du du nie mogę popchnąć tekstu dalej. Tym bardziej, że robiłam korektę bardzo interesującego i wciągającego opowiadania naszego kolegi z forum i to jeszcze bardziej wybijało mnie z rytmu. Teraz skończyłam i czuję kolec zazdrości w mym babskim serduszku. Facet ma takie pomysły, że ho ho, a i warsztat niezły. Tylko te BŁĘDY i PRZECINKI. No cóż, ale do tego celu są tacy przeciętniacy jak ja. Wiedzą, gdzie wstawić przecinek i że pióro piszemy przez "ó" i nic z tego nie wynika!!!!
Ponarzekałam trochę na siebie - może teraz będzie lepiej!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-12-2011, 21:33
Post: #7
RE: Ślepe uliczki.
Lool, nie marudzić pracować Smile
Podświadomie czuje że jestem dys coś tam, ale staram się jak mogę...
Podesłała byś coś swojego bo czasami brakuje mi pomysłów i słownictwa...

Always Dark

[Obrazek: u1_tt_logo.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-12-2011, 22:18
Post: #8
RE: Ślepe uliczki.
Drodzy państwo, ale czy potraficie pomóc na "zacięcie" w jeden z trudniejszych tematów, jakim jest komedia, czy raczej, czarna komedia? - chodzi mi tutaj o historię mojego zombie, która miała trafić do antologii i ostatecznie nie trafiła. Mam już pomysł, co i jak, napisaną znaczną część i jeszcze większą w głowie, ale się zacięłam. No i tak jakby powiedzieć... hm, czy możecie mi podpowiedzieć czego oczekujecie po dobrej czarnej komedii? Chciałabym wiedzieć, na czym się skupić? Może to da mi nieco natchnienia, chociaż do poprawiania bierzącego materiału.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-12-2011, 23:39
Post: #9
RE: Ślepe uliczki.
Jak trafiam na slepą uliczke to mój bohater idzie do baru popićSmile
Ostatnio pomogło.
Albo siadam do rozdziału dalej co już mam w głowie, później wracam i staram się jakoś skleić.

Co do czarnej komedii to raczej nie mam oczekiwań Smile Ważne aby była śmieszna.

Always Dark

[Obrazek: u1_tt_logo.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-12-2011, 16:14
Post: #10
RE: Ślepe uliczki.
Monttsserat: Nie przepadam za komediami (poza paroma wyjątkami), a za czarnymi w szczególności. Myślałam, że Twój Verrik będzie raczej horrorem, bo tak został poczęty. Chyba zbyt dużo napisałaś w konwencji horroru (bez humoru, nawet czarnego), żeby to teraz zmieniać. Poza tym szkoda byłoby zmarnować ten tekst.
Toster: Nie wpadłam na pomysł, że jesteś dyslektykiem, ale może masz rację. Ale i tak bardziej skłaniam się ku wersji, że jesteś pochwiściel i lecisz z tekstem nie oglądając się wstecz (patrz > brakujące całe słowa). Do tego dochodzi zmanierowanie dzięki smsom i innym tego typu krótkim tekstom, gdzie nie uwzględnia się ani ortografii ani gramatyki.
Podeślę Ci opowiadanie konkursowe ze świątecznej antologii, bo na powieści z pewnością nie masz czasu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Współpracujemy z
Kontakt | The tosters | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS